O nas ..

O nas

Choć dziś nasza siedziba mieści się nieopodal słynnego warszawskiego Mordorodu, to w 2016 roku, gdy rodziła się idea Studio Kakadu, myśleliśmy raczej o obrzeżach Warszawy.  Mieliśmy wtedy z Krzysztofem już kilka wspólnych doświadczeń produkcyjnych i wiedzieliśmy też, że każdy z nas chce mieć własne, niezależne studio do produkcji video.

I tak, od słowa do słowa, rozpoczęliśmy poszukiwania lokalu, który miał spełniać nasze oczekiwania.  Pierwszy wynajęty obiekt mieścił się  na warszawskich Bielanach. Finalnie okazał się niewyciszalny, ale że już połknęliśmy bakcyla i wizja własnego studio zadomowiła się na stałe w naszych głowach, szybko rozpoczęliśmy poszukiwania kolejnej lokacji..

Tak trafiliśmy na ulicę Mroczną na Woli, gdzie odwiedziliśmy nieczynne studio fotograficzne. Było gotowe i prawie wyposażone. Wystarczyło zbudować greenscreen, rozstawić rampę, kamery, podłączyć Internet i zestaw do transmisji. Właściciel zdziwił się nieco gdy decyzję o najmie podjęliśmy od ręki, ale przyjął naszą ofertę i tak Studio Kakadu znalazło swój drugi dom. Tomek – właściciel –był człowiekiem z branży, a że okazał się być przemiłą osobą, stał się także naszym kolegą. Było nam tam dobrze i miło. Z miesiąca na miesiąc Klientów przybywało, zlecenia były coraz bardziej zaawansowane i jasnym stało się, że potrzebujemy drugiej, większej  przestrzeni produkcyjnej, albo nowego dużego perspektywicznego obiektu.

I tak po nie całych 2. latach stanęliśmy u progu zakładu produkcji okien na ulicy Gładkiej – już nie Włochy, a jeszcze nie Mokotów:).   Studio.. wtedy jeszcze przestrzeń pofabryczna, okazała się ukrytą w mieście perełką.  Po 5 minutach zwiedzania wiedzieliśmy, że to nasze nowe miejsce na ziemi. Prawie 200 metrowa hala o wysokości ponad 4 metrów, „coś” co spełniałoby funkcję reżyserki, dwa duże dodatkowe pomieszczenia i podziemna hala o powierzchni 170 metrów, a wszystko to do deindustrializacji i remontu:).  Nie przeszkadzały nam giętarki, tokarki i widok jak z miasta Prypeć..  Kto jak nie my.. Uwiniemy się w miesiąc.. I tak miesiąc przedłużył się do sześciu miesięcy prac remontowych. Wszystkie pomieszczenia przeszły „studyjną rewolucję”. Nowa sieć elektryczna, okablowanie IT, podłogi, wykładziny, łazienki, kuchnia i dwa greenscreeny w tym jeden zbudowany od zera przez zaprzyjaźnioną do dziś firmę scenograficzną „Od Niechcenia”.

Brakowało nam tylko Internetu światłowodowego.. Jako, że mamy XXI wiek, w stolicy serca Europy..  okazało się to niemal niemożliwe. Niemal, bo uratowała nas firma  JMDI, która zgodziła się przeprowadzić dla nas indywidualny, niezależny światłowód i podłączyć Internet operatorski. Od ręki mogliśmy więc świadczyć usługi odsprzedaży łącza, ale my chcieliśmy mieć całą moc tylko dla siebie – tacy egoiści 🙂

Nie było to tanie rozwiązanie, ale za to tylko nasze, ultrastabilne i w dobie COVID19 okazało się pewnym kanałem do transmisji on-line.  I tak w 2020 roku weszliśmy w świat z nowym studiem.  Szybko okazało się, że był to czas, który zaskoczył wszystkich – świat pandemii i ograniczeń, a my.. mamy studio, sprzęt i dobre chęci, ale świat się wyizolował. Takie wyciszenie nie trwało długo, a świat się o nas szybko upomniał. Stali Klienci szybko wrócili, a nowi pojawiali się jeden za drugim. I tak jest do dziś, a my w ciągu tych dwóch pandemicznych lat zrealizowaliśmy setki produkcji, doposażyliśmy studio o nowy sprzęt i nowe technologie, uruchomiliśmy nowe studio scenograficzne w naszych podziemiach, a co najważniejsze, rozbudowaliśmy zespół i mamy dziś najlepszą ekipę pod słońcem.

Oczywiście oprócz usług  w studio – produkcji webinarów, szkoleń, eventów, wydarzeń dużych i małych, produkcji wywiadów, reklam  niezmiennie realizujemy także usługi poza studiem – produkujemy filmy korporacyjne, wywiady, programy telewizyjne i obsługujemy eventy, te małe ale i te bardzo duże.

Czym wyróżniają się nasze usługi? Odpowiedź jest prosta – Studio Kakadu powstało na styku różnych kompetencji,  moich – praktyka komunikacji i usług marketingowych dla firm i Krzysztofa, doświadczonego operatora, realizatora i producenta wideo. To właśnie ta synergia umożliwiła nam świadome redefiniowanie usług wideo do postaci skutecznych usług wideo-komunikacji. Na tym opiera się nasza unikalność i tak właśnie budujemy zespół, usługi i produkcji.

PS – skąd nazwa Studio Kakadu?  Prawda, że fajny branding!:) A wiecie, że Studio Kakadu opiekuje się Kakadu w Warszawskim ZOO.. Choć jesteśmy przeciwnikami więzienia zwierząt, to czujemy się zobowiązani zadbać o dobrostan Kakadu.. Wszyscy jesteśmy Kakadu.

To tyle o nas, uciekamy na kolejną produkcję, a Was zapraszamy do śledzenia nas na FB,  Instagram   i  LinkedIn

PS” –  a i jeszcze słowo o tym co robimy niebiznesowo..

Jako producenci mediów obrazkowych – które w naszej kulturze mają niezwykłą siłę oddziaływania – zdecydowaliśmy, że mając taką przestrzeń i zasoby nie możemy tylko brać..

Dlatego postanowiliśmy wspierać ważne społecznie idee i organizacje, tym co mamy i tym co umiemy. Czynnie zaangażowaliśmy się we wsparcie dwóch organizacji: Niebieskiej Linii oraz Komitetu Ochrony Praw Dziecka (KOPD).

Ze wspaniałymi dziewczynami z Niebieskiej Linii wyprodukowaliśmy cykl webinarów „W rodzicielskim kołowrotku”, w którym ekspertki wspierają rodziców w wychowaniu dzieci, zbierając jednocześnie fundusze na dalsze funkcjonowanie tej ważnej organizacji. Komitet Ochrony Praw Dziecka wsparliśmy zaś produkcją reklamy społecznej w

ramach projektu Akademia Dobrego Rozstania.

Tak jak pisaliśmy powyżej,  postanowiliśmy je wziąć pod swoje skrzydła i dbać o wyżywienie i opiekę zdrowotną warszawskich Kakadu. Wiemy, że lepiej byłoby im na wolności – ale skoro już z nami są, nie mogliśmy się nimi nie zaopiekować. Gdy spotkacie w ZOO, pomachajcie jej w naszym imieniu:).  PS – prosimy o niedokarmianie!

 

 

 

 

Do zobaczenia!:)

Krzysztof Sobiecki
Robert Wierzbicki  – zapraszam do mojego Linked In